Nawigacja

Ceny węgla oraz uprawnień do emisji dwutlenku węgla to kluczowe elementy determinujące poziom kosztu zmiennego dla producentów energii z węgla

Rafał Gawin, prezes Urzędu Regulacji Energetyki w rozmowie z red. Januszem Mincewiczem z portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, 13.01.2021 r.

- Transformacja energetyczna to wyzwania, w tym społeczne, które jest szansą rozwoju gospodarczego i cywilizacyjnego, niosącą korzyści dla społeczeństwa - powiedział w rozmowie z portalem netTG.pl Gospodarka i Ludzie Rafał Gawin, prezesem Urzędu Regulacji Energetyki.

- Są oznaki walki o klienta, bo kiedy skończyła mi się umowa na prąd, dostałem bonus zachęcający do pozostania u tego samego dostawcy. Czy polski rynek energii jest już konkurencyjny?
- Sprzedawcy energii od lat konkurują o klientów, przedstawiając im oferty zawierające, poza sprzedażą energii, usługi dodatkowe. Są to oferty wolnorynkowe, a cena, jaką proponują, nie jest regulowana przez URE. Firmy energetyczne mają swobodę w kształtowaniu oferty – z jednej strony jest produkt „podstawowy” z ceną regulowaną – tu taryfy zatwierdza URE, ale mogą też zaproponować własną ofertę. I w tym sensie rynek jest już uwolniony, a granicę korzystania z niego wyznacza aktywność sprzedawców oraz skłonność odbiorców do zmiany oferty lub zmiany sprzedawcy. I tak się dzieje: przedsiębiorstwa przedstawiają różne oferty klientom, a ci coraz częściej wybierają oferty rynkowe.

Te propozycje nie dotyczą wyłącznie sprzedaży energii, ale łączą np. sprzedaż gazu i energii czy usługi elektryka. Z takich ofert korzysta już 5,5 mln odbiorców z gospodarstw domowych, tj. ok. 40 proc. z tej grupy. Jest to jedyna grupa odbiorców, której URE zatwierdza taryfy. Stanowi ona 20 proc. rynku sprzedaży energii. Reszta rynku jest już od dawna uwolniona i sprzedawcy energii dla klientów biznesowych posługują się własnymi, niezatwierdzanymi przez regulatora, cennikami.

- Ciągle rosną ceny prądu. Czy główni gracze na polskim rynku: PGE , Tauron, Enea i Energa są w stanie ze sobą tak konkurować, by zyskał klient?
- Na polskim rynku jest już ponad 400 przedsiębiorców, którzy mają koncesję na obrót energii elektrycznej i są dopuszczeni do działalności w charakterze sprzedawców prądu. Jednak tylko niektórzy z nich zainteresowani są sprzedażą do odbiorców końcowych, a zaledwie 27 z nich oferuje sprzedaż odbiorcom indywidualnym. Obserwujemy konkurencję, również z udziałem największych sprzedawców na rynku z grup kapitałowych PGE, Tauron, Enea i Energa, w odniesieniu do odbiorców biznesowych, w szczególności o dużym zużyciu energii.

W przypadku mniejszych odbiorców, w tym gospodarstw domowych, konkurencja ma wymiar bardziej regionalny. Oznacza to, że w przypadku największych sprzedawców ich aktywność jest w dużej mierze ukierunkowana na utrzymanie dotychczasowych klientów, przy aktywnym udziale w rynku sprzedawców spoza największych grup kapitałowych. Konkurencja między głównymi graczami z każdym rokiem rośnie, co jest konsekwencją coraz większej świadomości odbiorców, poszukujących sposobu na oszczędne i racjonalne użytkowanie energii.

- W jakim zakresie konsolidacja rynku energii i utworzenie dużych podmiotów energetycznych, w skład których wchodzą: elektrownie, kopalnie, ciepłownie, wpłynęła na monopolizację i ceny energii?
- Decyzje dotyczące przekształceń w ramach podmiotów, które wchodzą w skład grup kapitałowych, pozostają poza jurysdykcją URE. Takie zmiany i decyzje są najczęściej domeną polityki właścicielskiej i energetycznej. Zadaniem URE jest natomiast zapewnianie, by na taryfowaną działalność przedsiębiorstw energetycznych nie wpływały negatywnie inne obszary działalności. Co więcej, regulator promuje rozwiązania, które z założenia powinny ograniczać negatywne dla rynku skutki działań w innych obszarach, szczególnie właścicielskiej. Przykładem tego jest wdrożone tzw. obligo giełdowe, w ramach którego wytwórcy energii mają obowiązek sprzedaży części wytworzonej przez siebie energii przez rynki giełdowe. To zapewnia przejrzystą wycenę energii elektrycznej oraz jej dostępność dla wszystkich uczestników rynku.

- Jaki wpływ na cenę energii mają koszty uprawnień do emisji CO2 oraz rosnące ceny węgla?
- Ceny węgla oraz uprawnień do emisji CO2 to kluczowe elementy determinujące poziom kosztu zmiennego dla producentów energii z węgla. Stanowią one około 95 proc. całkowitego kosztu zmiennego produkcji energii w tych jednostkach. Zmiana ceny węgla o 1zł/GJ, tj. o ok. 22 zł/t (o kaloryczności 22 000 kJ/kg), generuje wzrost kosztu produkcji o ok. 10 zł/MWh. Wzrost ceny uprawnień do emisji CO2 o 10 zł/t generuje taki sam wzrost ceny energii elektrycznej. Jednocześnie wytwarzanie energii, opartej na węglu kamiennym, kształtuje obecnie cenę krańcową w notowaniach na Towarowej Giełdzie Energii.

Polityka klimatyczna UE oraz presja na zmniejszenie CO2 skutkują wzrostem cen emisji CO2, co przekłada się na wzrost cen energii przy produkcji zdominowanej przez węgiel. A rozwój technologii OZE, szczególnie wiatrowych i słonecznych, już dziś powoduje, że ceny zielonej energii oferowane w aukcjach są niższe niż ceny z węgla. Dalszy wzrost cen uprawnień do emisji CO2 będzie działał na korzyść OZE.

- Szacuje się, że na transformację energetyczną do 2050 r. potrzeba bilion złotych. Czy mamy takie środki, by odejść od węgla i przestawić się na OZE?
- Transformacja energetyczna to wyzwanie, w tym społeczne, które jest szansą rozwoju gospodarczego i cywilizacyjnego, niosącą korzyści dla społeczeństwa. Dlatego ważne jest zaplanowanie tego procesu z uwzględnieniem źródeł finansowania, które będą ograniczały niekorzystne efekty dla społeczeństwa, w tym wykorzystanie środków europejskich na sprawiedliwą transformację. A konieczność przeprowadzenia wielu kosztownych inwestycji zastępujących dotychczasowe źródła energii mniej emisyjnymi nie musi oznaczać znaczącego wzrostu cen energii elektrycznej i ciepła.

Jednym z czynników, który może wpłynąć na poziom cen, będzie towarzyszący rozwojowi OZE postęp techniczny wytwarzania i technologii magazynowania energii oraz niższe koszty produkcji. Ważne jest, aby punktem odniesienia była prognoza skutków zaniechania inwestycji – co w przypadku obecnej struktury technologii wytwarzania energii w Polsce może prowadzić do wzrostów cen ze względu na ambitną politykę klimatyczną Unii Europejskiej.

Data publikacji: 20.01.2021
Data modyfikacji: 10.08.2021

Opcje strony

do góry